miała kiedyś w ich szkole wykład na temat psychologii, a mówiła z taką

Gabinet został dobrze zabezpieczony przed wtargnięciem wampira, lecz
- Po łacinie. Dzięki.
- Myślę, że ucieszyliby się na twój widok.
Rozumiemy się? - Zawahała się, po czym dodała, pragnąc, by naprawdę
zdawała sobie z tego sprawę. Gdy nie zjawił się od
Przepłynęła koło kilku ryb i spojrzała na dno. Wtedy
- Aż tak bardzo? Z drugiego końca stołu?
w zwłoki, chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
razem z jedzeniem przetrawia usłyszane właśnie
- To dobrze - rzekł Duży Jim.
Larry. - Widzieliście coś? Kogoś?
- No to dlaczego...
dobrą radę, wypowiedzianą niebezpiecznie cichym głosem:
Cindy upierała się jednak przy swoim pomyśle.


Odwrócił się do niej.

plecami Władcy.
- Gdybyśmy tylko mogli tak zostać na zawsze. Ale nie mogli i oboje
zakochał się w tamtej kobiecie w St. Augustine.

wzmożoną furią i znowu jeden z mieczy poszybował do góry, lecz tym

196
atakował z tak błyskawiczną szybkością, że żaden z wampirów nie zdołał
czy już to zrobił.

chwytając się nadziei. - Myśli pani, że on żyje?

- Ja co prawda nie mam samochodu, ale moja gospodyni zapewne
- Dlaczego akurat ja?
prywatnego detektywa. Odpowiedział, że powinnam